Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Niedziela, 21 kwietnia 2024
Imieniny: Anzelm, Bartosz, Feliks
pochmurno
1°C
Powróć do: Pedagog

Ambicje rodziców a możliwości dzieci

Drodzy Rodzice!


Zastanówmy się nad następującymi problemami:
Czy moje ambicje są ambicjami dziecka?
Czy wiem, na co stać moje dziecko?
Czy potrafię zdiagnozować możliwości mojego dziecka?
Podejmując powyższe tematy chciałabym na wstępie przytoczyć Państwu fragment wypowiedzi 16-letniej Julii. Oto on:
Moi rodzice mnie TRESUJĄ! Ich chora ambicja mnie wykończy...
Mam 16 lat i żadnego czasu wolnego. Może w weekend udaje mi się zobaczyć z koleżankami, a tak całe dnie mam zajęte. I tak mam ich coraz mniej, bo przestały mnie rozumieć. Sama siebie nie rozumiem. Mam poczucie, że rodzice za dużo ode mnie wymagają, ale nie potrafię nic z tym zrobić. Czasami wolę siedzieć cicho i spełniać ich zachcianki, żeby potem mieć chwilę spokoju. Nie umiem się sprzeciwić i zrobić coś po swojemu.
Zaczęło się chyba w przedszkolu, kiedy zapisali mnie na angielski, a potem na tańce. Sama chciałam, ale potem mi się znudziło, a i tak nie mogłam zrezygnować. Podobno nie można marnować talentu. Pieniędzy też, bo nie po to tak we mnie inwestują. Potem był jeszcze basen, zajęcia teatralne i tenis. Kiedy udawało mi się z czegoś wykręcić, to zaraz znajdowali mi nowe zajęcie.
Tak jest od zawsze. Niedługo będę pełnoletnia, a oni dalej traktują mnie jak małą dziewczynkę, którą trzeba do wszystkiego zmuszać. Mają gdzieś moje zainteresowania. Ważniejsze są ich chore ambicje. Oni mnie bezustannie tresują!

Po tej krótkiej wypowiedzi zastanówmy się, co jest dla nas ważniejsze: dobro dziecka czy nasze niespełnione ambicje?
Basen, tenis, język angielski - czy nasze dziecko naprawdę potrzebuje tych wszystkich zajęć pozalekcyjnych ?
Często chcemy poczuć się dobrymi rodzicami i inwestujemy w malucha do bólu - po lekcjach angielski, balet, tenis, basen... A to przecież tylko dziecko, nie robot kuchenny. Jak się nie zagalopować i ile mały człowiek jest w stanie uradzić tej naszej miłości?
Z pewnością pozalekcyjne czy pozaprzedszkolne zajęcia przynoszą naszym dzieciom wiele korzyści, ale nie jest łatwo wybierać je tak, aby wspomóc rozwój dziecka, nie przeciążając go jednocześnie.
Z przedszkolakiem sprawa jest łatwiejsza niż ze starszym dzieckiem, które ma więcej zajęć w szkole i więcej czasu musi poświęcać na naukę. Przedszkolaka możemy zapisać na dodatkowe zajęcia z angielskiego, tańca, plastyki czy gimnastyki. Szczególnie jeśli te zajęcia odbywają się w jego przedszkolu i są wplecione w normalny tok pracy wychowawcy. Zadania umysłowe są przeplatane ruchowymi, więc to nie jest zbyt obciążające. W ten sposób dziecko rozwija swój intelekt. Im mniejsze dziecko, tym zajęcia powinny być bardziej  ogólnorozwojowe. W żadnym też wypadku nie mogą przypominać szkolnych lekcji.

Gorzej jest z uczniami. I to począwszy od pierwszej klasy podstawówki. Trudno określić, na ile zajęć dodatkowych zapisać dziecko. Najważniejsze, to nie przesadzić. Jeśli dziecko będzie przemęczone, może być ospałe, niespokojne, nerwowe, częściej chorować. Im mniejsze dziecko, tym ważniejszy jest kontakt z rodzicami, więc dziecko nie może spędzać zbyt wiele czasu poza domem. Należy wybierać również takie zajęcia dodatkowe dla malucha, w których rodzic może aktywnie brać udział.
Z początkującymi uczniami trzeba także bardzo uważać. Samo pójście do szkoły jest ogromną zmianą. Większość dzieci potrzebuje okresu adaptacyjnego, lepiej więc nie dodawać mu obowiązków. Gdy dziecko przyzwyczai się do szkoły, można próbować czegoś ekstra. Najważniejsze, by dać dziecku szansę spróbowania różnych rzeczy i pozwolić mu na rezygnację, gdy okaże się, że coś nie sprawia mu przyjemności.
Przed wyborem dodatkowych zajęć należy wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Po pierwsze - co dziecko lubi robić najbardziej? Źle dobrane zajęcia, zamiast sprawić dziecku przyjemność, staną dla niego nieszczęściem. Jeśli nasze dziecko lubi rysować, poszukajmy zajęć plastycznych. Jeśli lubi biegać i nie potrafi usiedzieć w miejscu, zajęcia sportowe będą najodpowiedniejsze.
Musimy jednak mierzyć siły na zamiary. Jeśli zbyt wysoko postawimy poprzeczkę, dziecko nie będzie dawało sobie rady. Będzie miało poczucie, że nie spełnia naszych oczekiwań, a to tylko osłabia psychikę. Hartują tylko sukcesy, nawet małe. Dziecko musi być aktywne, ale to, co robi, musi sprawiać mu radość. Dlatego czasem warto zrezygnować z lekcji tenisa, jeśli widzimy, że dziecko nie ma ochoty na ciężkie treningi. Może nasza pociecha nie zostanie mistrzem kortów, ale spełni się na innych płaszczyznach.
Musimy także dać dziecku wolny czas. Wypełnianie całego tygodnia, przeskakiwanie z zajęć na zajęcia może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dziecko musi mieć czas na zabawę i wypoczynek. Jeśli więc zauważymy u naszego malucha nadpobudliwość, apatię - może to być sygnał, że obowiązki przerastają jego możliwości. Nie wszystkie zajęcia mogą mu odpowiadać, nie wszystkie też są właściwie prowadzone.
Na ile zajęć pozalekcyjnych zapisać dziecko? To kwestia indywidualna. Każde dziecko jest inne, ma inne potrzeby i zainteresowania. Generalnie jednak wystarczy, jeśli zdecydujemy się na dwa dodatkowe w tygodniu. Nadmiar bodźców, nawet tych przyjemnych, prowadzi do przemęczenia, zniechęcenia i w rezultacie – zablokowania w dziecku ciekawości świata i chęci podejmowania wyzwań. Dlatego najlepiej jeśli to nie my pchamy dziecko do przodu, tylko stwarzamy możliwości, w których to nasz maluch prosi nas o zapisanie na taki czy inny kurs.
Czasem się zdarza, że dodatkowe zajęcia mają zrekompensować dziecku brak czasu ze strony rodziców. Faktycznie nauczyciel może nasze dziecko nauczyć angielskiego, czy rozkochać je w balecie, ale nic nie zastąpi relacji rodzic - dziecko. W tej kwestii nie ma dla nas taryfy ulgowej. Rozmawiając z dzieckiem, ucząc się z nim i bawiąc budujemy najmocniejszą podstawę jego dalszego rozwoju. To my rozbudzamy w małym człowieku wiarę w siebie, dzięki której wszystko będzie mu przychodziło łatwiej.
Można być wybitnie zdolnym, ale jeśli człowiek nie jest dojrzały, nie ma sam w sobie oparcia, staje się bardziej podatny na stres. W dorosłym życiu może mieć kłopoty z porozumiewaniem się, tworzeniem relacjami z ludźmi. Pamiętajmy więc, że dziecko, któremu organizujemy każdą minutę życia, nie tylko w dorosłym życiu nie będzie wiedziało, jak ciekawie wypełnić czas poza pracą, ale również będzie miało problemy z podejmowaniem samodzielnych decyzji. Poza tym żaden dodatkowy kurs nie zagwarantuje nam, że nasze dziecko odniesie w przyszłości sukces.
Do tego bowiem oprócz inteligencji potrzebne są również zdolności społeczne, które się nabywa w kontakcie z rodzicami i zabawie z rówieśnikami. Dzieci nie rozwijające się harmonijnie, mogą być wycofane i onieśmielone, zwłaszcza gdy ich umiejętności fizyczne pozostają w tyle w stosunku do kolegów i koleżanek. Dlatego zostawmy im czas na pozornie bezproduktywną zabawę z kolegami - w rzeczywistości to dla nich bardzo ważne. Nie chodzi o to by nie inwestować w malucha i nie zachęcać go do rozwoju poza szkołą. Szczególnie w przypadku starszych dzieci, rozwijanie indywidualnych zainteresowań jest dla niego bardzo ważne. Powinniśmy jednak pozostawić dziecku swobodę. Doradzajmy, dyskutujmy, ale nie narzucajmy naszej woli. Niech ostatecznie to dziecko zdecyduje na co poświęci swój wolny czas. Prawdopodobnie wybierze dobrze.

Powody, dla których rodzice szukają zajęć dodatkowych dla dzieci, są różne, zaś ofert atrakcyjnych fakultetów, warsztatów i treningów jest bez liku. Poczynając od zwykłej gimnastyki, przez naukę chińskiego, po kurs twórczego pisania… Co wybrać?
Czasem decyzja jest oczywista, bo wiele maluchów ma konkretną pasję. Marzą, by zostać drugim Messim, w wieku trzech lat znają wszystkie znaki drogowe albo zadają tysiące pytań o budowę silnika. Większość nie ma jednak sprecyzowanych zainteresowań – chcą śpiewać i tańczyć, pięknie rysują, mają smykałkę do gry na instrumencie. Czasem to objaw wielkiego talentu, a czasem tylko hobby.
W obu przypadkach warto rozwijać te umiejętności, bo dają radość i są antidotum na szkolny stres. A co zrobić, gdy malec ma talent, ale nie chce chodzić na żadne zajęcia? Psychologowie mówią: Nic na siłę. To dziecku powinno zależeć, nie rodzicom. Błędem dorosłych jest wybór zajęć dodatkowych, które spełniają tylko ich własne ambicje i niezrealizowane marzenia.
– Zdarza się, że rodzic przywozi dziecko na jazdy konne, a ono wychodzi z samochodu, zatyka nos, krzycząc: „Ale tu śmierdzi!”. Może zmienić zdanie, ale to nie wróży dobrze – mówi Anna Sobańska ze szkółki jazdy konnej w Dawidach. Ta reguła dotyczy wszystkich pasji. To kwestia nie tylko predyspozycji, ale przede wszystkim szczerej chęci do jej rozwijania.  
Jak odkryć talent?
Dobrą okazją do lepszego poznania zainteresowań młodego człowieka są wakacje, bo np. podczas półkolonii organizowane są zajęcia sportowe i artystyczne. Latem odbywa się też wiele imprez naukowych, w czasie których dziecko może spróbować nowych aktywności. Gdy coś mu się spodoba, od września może zacząć chodzić na wybrane zajęcia. W rozstrzygnięciu dylematu „Co tak naprawdę interesuje moje dziecko?” może pomóc wizyta w poradni psychologiczno-pedagogicznej (są w każdym rejonie).
Pracujący w nich specjaliści mają odpowiednie narzędzia, dzięki którym rozpoznają uzdolnienia ucznia czy przedszkolaka. Czasem zaś wystarczy rozmowa z przedszkolanką, nauczycielem lub pedagogiem szkolnym, którzy obserwują dziecko w innych sytuacjach niż rodzice. Z pomocą przychodzą też sami organizatorzy zajęć dla najmłodszych, proponując dni otwarte lub darmowe godziny na swoich kursach. Poza tym wybór zajęć dodatkowych nie jest decyzją na całe życie, w każdej chwili można ją zmienić.
Kiedy dziecko kilka razy wróci z kursu niezadowolone, to jeszcze nic nie znaczy. Ale jeżeli regularnie będzie odmawiać uczestniczenia w zajęciach, to już jest sygnał, że mu nie odpowiadają. Warto wtedy porozmawiać z prowadzącym zajęcia. – To, że dziecku nie pasuje na przykład rysowanie, okazuje się dość szybko. Wtedy rozrabia, nie skupia się na pracy, nie jest w ogóle zainteresowane tym, co robi reszta grupy.
Staramy się o tym rozmawiać z rodzicami, bo uczestniczenie malca w takich zajęciach nie ma sensu – mówi nauczycielka plastyki z Domu Kultury Stokłosy w Warszawie. Warto jednak pamiętać, że talent nie zawsze ujawnia się od razu. – Miałem ucznia, który przez dziesięć lat nie wygrał żadnego turnieju szermierczego. I nagle coś drgnęło, dostał się do reprezentacji Polski na poważnych mistrzostwach – mówi Waldemar Wróblewski z klubu sportowego D’Artagnan.  
Nietypowe zajęcia
Oprócz standardowej oferty zajęć dodatkowych dla dzieci, takich jak pływanie, śpiew czy rysunek, pojawia się coraz więcej oryginalnych aktywności. Na przykład architektura – maluchy z kartonów budują makiety miast, oglądają zdjęcia oryginalnych budowli, rozmawiają o sztuce. Albo robienie filmów czy nauka twórczego pisania dla kilkulatków, która daje odskocznię od nudnych wypracowań szkolnych. Dla wielu maluchów strzałem w dziesiątkę może okazać się akrobatyka połączona ze sztuczkami magicznymi czy taniec w powietrzu.
– Warto wybrać się na różne zajęcia dodatkowe razem z pociechą. Dziecko zobaczy, na czym polegają, samo wszystkiego spróbuje i wybierze  – mówi Zuzanna Dziekiewicz-Paściak z Centrum Artystycznego Sztukarnia, w którym prowadzone są m.in. zajęcia z architektury dla dzieci. Coraz bardziej popularna jest też nowa forma zajęć. Obok tej typowej – dwie lekcje śpiewu tygodniowo przez cały rok, a nawet przez lata – można zdecydować się na bloki tematyczne, które trwają kilka tygodni bądź miesięcy. Do takich należą np. eksperymenty lub nauka elektroniki dla najmłodszych. Po jej ukończeniu można próbować kolejnych rzeczy.  
Droższe nie znaczy lepsze
Przy wyborze zajęć, oprócz ich poziomu i ceny, liczy się też wygoda – czyli bliskość od domu. Najpierw warto więc skontaktować się z gminą i zapytać, jakie zajęcia dofinansowuje z budżetu. Samorządy bardzo często stawiają na piłkę nożną, organizując zajęcia na orlikach za darmo albo za symboliczną opłatą. Wtedy trzeba tylko zainwestować w strój piłkarski. Często dofinansowane są też zajęcia w domach kultury. W ten sposób dziecko może chodzić na kółko teatralne czy naukę tańca – bezpłatnie.
Bywa też, że dopłaty rodziców są niewielkie i wynoszą kilkanaście złotych rocznie. Dlatego warto zapoznać się z ofertą pobliskiego domu kultury. Może być bogatsza, niż się spodziewamy! Część zajęć jest organizowana w szkole, do której uczęszcza dziecko: firma wynajmuje od dyrekcji sale. Oprócz popularnej nauki języków (często zapisują się na nią całe klasy, a godziny zajęć są dostosowane do planu lekcji) coraz częściej można skorzystać z nauki gry w szachy lub zajęć ruchowych, takich jak taniec, gimnastyka czy piłka nożna.
To w końcu szkoła ma często najlepsze zaplecze sportowe w postaci sali gimnastycznej i boiska. Jeżeli oferta szkolna, samorządowa czy domu kultury jest niesatysfakcjonująca, warto poszukać przez znajomych, pytając, czy znają godne polecenia zajęcia z dziedziny, która nas interesuje. Szukając warsztatów teatralnych lub tanecznych, można zajrzeć do teatrów, przy których działają zespoły.
Atrakcyjną ofertę mogą mieć także muzea – np. weekendowe warsztaty rodzinne, zajęcia etnograficzne związane z cyklem świąt w ciągu roku itp. Aby sprawdzić poziom zajęć, warto zapytać prowadzących o ich kwalifikacje (np. posiadanie tytułu zawodowego trenera lub instruktora sportu w przypadku treningów sztuk walki), liczbę przepracowanych lat z dziećmi oraz osiągnięcia ich własne i podopiecznych. Warto też zostać z malcem na kilku zajęciach, żeby przekonać się, czy są dla niego wartościowe.  

Czas na nudę
Dodatkowe zajęcia są dla dzieci korzystne, bo sam talent nie wystarczy, trzeba go rozwijać pod okiem fachowców. Choć najczęściej chodzi o relaksująco-hobbystyczne lekcje, to jednak zawsze po nich coś zostaje. Oprócz rozwoju fizycznego i konkretnych zdolności dzieci uczą się współpracy, polegania na samym sobie, dyscypliny, wygrywania i przegrywania.
Jak pokazują badania, te z nich, które grają na instrumentach, lepiej wypadają w testach inteligencji. Ale uwaga! Przy wyborze zajęć dodatkowych trzeba zachować umiar i nie przesadzać. – Dzieci muszą mieć czas na nudę. Jeśli brak im czasu na odrabianie lekcji i są coraz bardziej zmęczone, to oznacza, że dodatkowa edukacja pozaszkolna bardziej szkodzi, niż wspiera.

DO GÓRY
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.